Atlas ptaków w mocno sfatygowanej, beżowej okładce – to była moja pierwsza książka, jaką pamiętam. Przeprowadzałam na niej testy kolorów flamastrów, a w wolnych miejscach trenowałam swój podpis bez kompletnej znajomości alfabetu jeszcze 🙂 Połowa treści książki to wypisane dziecięcymi wołami moje nazwisko i imię z misternie wywiniętym S w odwrotną niż trzeba stronę, wyglądającym jak znak zapytania bez kropki. Zimą godzinami siedziałam z przyklejonym do szyby nosem obserwując czy w karmniku nie siedzi przypadkiem któryś z bohaterów mojej książki. Nie rozumiałam opisów, które zawierały nazwy gatunków i tym podobne rzeczy niepojęte dla dzieciaka takiego jak ja, ale obrysowywałam kolorowym pisakiem w książce te ptaszydła, które udało mi się rozpoznać za oknem (smykałkę do dewastacji miałam od małego). Ech, gdybym wtedy na gwiazdkę zamiast pluszowego misia dostała aparat z porządnym teleobiektywem…

DOKARMIAMY ZZIĘBNIĘTE PIERZASTE GŁODOMORY

Zimę mamy od niedawna wprawdzie, bo od wczoraj, ale czas już najwyższy żeby pomyśleć o tych biednych czupiradłach za oknem. Macie naszykowany zapas prowiantu dla zimujących ptaków?

sójka

O czym warto wiedzieć? Przede wszystkim o tym, że jak sie powiedziało A to trzeba powiedzieć B – w wolnym tłumaczeniu mojej pokręconej logiki oznacza to, że jeśli zawiesiłeś słoninkę na gałązce w grudniu, to zawieś też kolejną, gdy słoninka „zniknie”. Ptaki mają swoje przyzwyczajenia, dlatego jeśli zacząłeś dokarmianie – rób to regularnie. Gdy nie znajdą śniadania w swojej „stołówce” – pójdą do sąsiada, pod warunkiem że też dokarmia ptaki. Jeśli nie, będą miały kłopot. W letniej bazie Part Thyme mamy dwie sójki, które znam od kilku lat. Często widzę je również latem, czasem płatają nam figle udając… kota na drzewie.


Kociogłos czyli sójka na drzewie

Kiedy czytałam o tym zjawisku w internecie, wydało mi się bardzo naciagane, dopóki taka historia nie spotkała mnie osobiście. Chodziliśmy wokół wierzby jak para idiotów zadzierając głowy w poszukiwaniu kotka. Kotek miauczał i miauczał. Ale co to za kotek skoro Frusci Frusci śpi za szafą, a Bonzo został w mieście? Pewnie jakiś zagubiony, albo ktoś podrzucił – powiedział Bobby. Kotek miauczał coraz bardziej, a my załamywaliśmy ręce nie potrafiąc go odnaleźć. Kici kici, kici kici – nawoływałam w okolicy drzewa. W pewnym momencie ją zauważyłam. Patrzyła na nas z gałęzi, lekko przechylając głowę. To niemożliwe! Przecież sójki nie miauczą! A jednak! Po kilku chwilach obserwacji wyszło, że sójka robi sobie z nas żarty, po mistrzowsku podrabiając kocie miauczenie.


Kiedy zacząć dokarmianie? W szkołach uczyli nas, że dokarmiamy ptaki wtedy, gdy mają one problem z samodzielnym znalezieniem pokarmu, czyli gdy śniegiem zawieje i mrozem. Spotykamy się też z opiniami, że zaczynamy dokarmianie wcześniej, zanim przyjdzie ta mroźna, prawdziwa biała zima, żeby ptaki mogły się przywyczaić do miejsca, w którym będą się stołować.

KARMNIK

Nie musi być mega wypasiony dizajnersko 😉 Ważne, aby spełniał swoją funkcję. Powinien mieć daszek, żeby na wysypane jedzenie nie padał śnieg i ewentualną „drogę ewakuacji” dla ptaków, czyli lepiej żeby był w miarę otwartą konstrukcją. Dobrym patentem jest umieszczenie w środku tacki, która wielkością zbliżona jest do dna karmnika – łatwiej wtedy ogarnąć sprzątanie – bo tak, trzeba to robić usuwając resztki zepsutego pokarmu i potencjalne kupy ptasie. I najważniejsze – zabezpiecz karmnik przed drapieżnikami! Pamiętaj, że największym drapieżniko – zagrożeniem w okolicy jest… twój kochany kiciuś. Karmnik ustaw z dala od kocich punktów obserwacyjnych, żeby ptaki nie bały się tam stołować. Kot na posterunku przy karmniku to dla ptaka taka sytuacja, jak dla ciebie spożywanie kolacji z patrzącym ci w oczy Hannibalem Lecterem.

koty domowe

Gruba, babka Bonza (obserwacja ptaszków to męczące zajęcie) 

SŁONINA I ORZESZKI

Nie dawaj ptakom resztek – jeśli masz zamiar wyrzucać do karmnika śmieci – nawet nie zaczynaj dokarmiania. Niektóre produkty mogą im bardzo zaszkodzić, zwłaszcza mocno przyprawione. Na przykład skóra z wędzonego boczku  – to nie jest żadna „słoninka” – wędzony boczek zawiera mnóstwo soli, która szkodzi ptakom, pytaj w sklepie mięsnym o najzwyklejszą niesoloną słoninę. Ważna jest też kontrola jakości – taka słonina nie może wisieć w nieskończoność, trzeba ją wymieniać co jakiś czas. Spleśniały chleb? Eeee (tu grożę palcem) – wybij sobie z głowy. Pamiętaj, że pleśń też szkodzi ptakom, zupełnie tak jak nam. Ogólnie pieczywo to nienajlepszy pomysł, gdy chodzi o dokarmianie ptaków. Orzechy – tak, ale NIE SOLONE! Orzeszki z puszki zatrzymaj sobie jako przekąskę do piwa.

sójka

MENU DLA PTAKÓW

Oprócz wspomnianej słoniny możesz sypać do karmnika pestki słonecznika, dyni, pszenicę czy proso, jęczmień lub siemię lniane. Ptaki jedzą też drobne kasze, ryż, kukurydzę, płatki owsiane, jabłka lub łuskane orzechy włoskie. Oczywiście nie każdy ptak będzie jadł tak samo, niektóre gatunki lubią owoce, inne orzechy – wymieniam tu pokarm, który jest w miarę uniwersalny i nie powinien zaszkodzić stołującym się u nas ptakom. Masz wątpliwości? Po prostu kup gotową mieszankę w sklepie zoologicznym. Obecnie mieszanki przeznaczone do dokarmiania ptaków dostępne są w sezonie również w prawie każdym supermarkecie.

ZIMA NA WSI
Zdjęcia, które dziś oglądacie, to efekty mojej „wachty” na wsi sprzed kilku lat. Niczym snajper ustawiłam sobie statyw z aparatem w pokoju z widokiem na taras, zasłaniając odrobinę moje stanowisko firanką, żeby zachować dyskrecję i stać się niewidzialnym dla ptaszydeł. Na zdjęciach m.in. sójka, która robi z nas kretynów i udaje kota. Wybaczcie nieznajomość wszystkich gatunków, ale mój atlas ptaków z odręcznymi notatkami zaginął gdzieś w odmętach strychu.

sójka dokarmianie

sójka

sójka

zima na wsi

zima na wsi

gruby czarny gołąb z żółtym dziobem

zima na wsi

gruby szary gołąb z żółtym dziobem

zima na wsi

dokarmianie ptaków

sójkasikorki

bażant

bażant