Właściwie to wiosny w tym roku nie było. W twarz wybuchł nam astronomiczną wiosną śnieg i mróz. Po spektakularnych śnieżycach, jakie miały miejsce jeszcze pod koniec marca, nagle nastało lato. I niby się dziwimy że tak się dzieje, ale mam wrażenie, że mówiłam to samo rok temu i dwa i trzy lata temu… Taki mamy klimat?

zdjęcie z marca (Lublin)

Rozsady

Na parapecie trzymam już tylko bakłażany i to z lenistwa, bo nie chciało mi się ich jeszcze przepikować. Cała moja jadalna roślinność wylądowała już w starej szklarni, gdzie hartuje się, nabiera mocy i czeka na pierwszy weekend majowy. Jeśli Twoje sadzonki są wątłe i powyciągane jak trzcina cukrowa, kup worek ziemi i przepikuj je do większych doniczek po „same uszy”. Po przesadzeniu polepszy im się, bo pomidory lubią takie zabiegi.

pomidory gruntowe

Po ostatnich słonecznych dniach moje pomidory w końcu odżyły.

chili w ogródku

Papryka w tym roku piękna jak nigdy wcześniej

W starej szklarni rośnie sobie też rozsada sałaty – mam w tym roku jakieś kosmiczne odmiany, będziemy się wypasać zieleniną niczym króliki na łące.

ogródek

Naliczyłam 5 odmian plus cykoria, mizuna i rukola

Niektóre warzywa wysiewam na rozsadę dopiero teraz, i to na zewnątrz a nie w mieszkaniu, bo kilka razy przejechałam się już na wysiewaniu kalafiorów, kapusty czy nawet sałaty w warunkach domowych. Kapustne kiełkują w tak szybkim tempie, że nie widzę sensu wysiewania ich dużo wcześniej do kuwet na parapety, bo potem tylko się męczą, wyciągają do światła, a gdy tego światła zbyt dużo nie ma wczesną wiosną, wtedy cała rozsada jest praktycznie do wyrzucenia, a kalafiory cienkie jak igiełki straszą na parapecie zamiast wypuszczać nowe liście.

Wracając do tematu – wysiane na rozsadę mam już takie warzywa:

  • dynie – w tym roku ograniczyłam się do tych mniej pięknych wizualnie, za to najbardziej uniwersalnych, których nie trzeba kroić siekierą 😉 – będą więc tylko Hokkaido i Butternut Squash, skromnie
  • cukinia – w tym roku zielona Soraya 
  • ogórek Japanese Suyo Long  – na rozsadę, a odmiany gruntowe prosto do gruntu za tydzień
  • wspomniane wyżej sałaty
  • rezygnuję w tym roku z kapusty, będzie tylko czerwona Kalibos – bo wiem że nigdzie takiej nie kupię, a smakuje wyśmienicie
  • czekam na białe szparagi, które właśnie zaczęły kiełkować – chcę jeszcze dokupić zielone, bom łakoma
  • bazylia Siam Queen i zwykła, muszę jeszcze dokupić sałatowej na produkcję masową pesto latem

Nowe nasadzenia – sad

Dziadek miał kiedyś sad, a w nim Szarą Renetę, Kosztele, Malinówki, Papierówki i inne stare odmiany. Były też śliwy, grusze, wiśnie i czereśnie. Tu gdzie obecny taras mieszkały pszczoły w kolorowych ulach, a na skraju siedliska rosły gęsto krzaki agrestu i porzeczki. Z dawnego sadu została tylko stara kosztela, której  połowa odpadła po ubiegłorocznych burzach czerwcowych. W tym roku postanowiliśmy poświęcić kawałek ogrodu warzywnego kosztem dosadzenia kilku drzew owocowych. Posadziliśmy Szarą Renetę (na szarlotkę), Golden Delicious i Jonaprince (moje ulubione do jedzenia) i odmianę Gloster, która służy tu jako zapylacz. Na sadownictwie się kompletnie nie znam, ale wyczytałam na stronie szkółki że tak trzeba. Obok jabłoni wsadziliśmy jeszcze renklodę – odmiana samopylna Ulena (uwielbiam i zawsze marzyłam żeby mieć ją w ogródku a nie sępić od sąsiada) i morelę – odmiana Morela Zaleszczycka. Pocztą (sic!) idą jeszcze krzewy rokitnika oraz drzewa liściaste – lipy i olchy.

lasLas, który zasadziliśmy ma już 7 lat. Są w nim głównie iglaki – modrzewie, świerki i sosny plus kilka czerwonych dębów i klony. Co roku dosadzamy tu również choinki po świętach – tzw. poświąteczny recykling 😉  Za chwilę, jeszcze pora wiosenną dosadzimy na skraj lasu olchy i lipy. Gdyby ktoś pytał co posadzić, żeby szybko urosło to modrzewie są już wyższe od nas i to nawet sporo, więc nie będziemy musieli czekać do siedemdziesiątki żeby na „prawdziwe” drzewa popatrzeć. Popełniliśmy niestety błąd sadząc obok siebie świerki i modrzewie ze względu na ochojniki – te perfidne szkodniki potrzebują obu wspomnianych gatunków w swoim cyklu rozwojowym. Na razie jest ok, ale docelowo modrzewie będą prawdopodobnie musiały odejść…

sad

Z duszą na ramieniu, ale nie było wyjścia – sadzonki drzew zamówiłam w tym roku przez internet, wiecie że nawet doszły? I to w całości! 😀

co już posiane

wiosna w ogródku

W ubiegły weekend (14 kwietnia) poczyniliśmy pierwsze zasiewy na działce. Do gruntu poszły:

  • bób, groszek cukrowy
  • marchewki, pietruszka i buraczki (w tym roku o jeden rządek więcej, bo mamy nową buzię do wykarmienia)
  • szpinak
  • koper, kolendra, ogórecznik
  • rzodkiewka
  • cebula
  • mizuna, rukola
  • selery i pory (z rozsady)

wiosna na wsi

W tym sezonie będzie dużo kolorów i trochę ostrości

dymka

Cebula dymka – część do gruntu, część do doniczki w domu na szczypiorek

co za tydzień? Co za dwa?

Niebawem, pod koniec kwietnia, pójdą do gruntu warzywa, które mniej łaskawie znoszą chłody, czyli ogórki i fasolka szparagowa, fasola karłowa oraz rozsady dyni i cukinii, które kiełkują właśnie w starej szklarni. Wysadzę też do gruntu rozsady sałaty i kalarepki.

prace w ogrodzie

na działce

Zachęcona zdrowymi plonami z ubiegłego roku, w tym roku również kupiłam odmiany ogórków odporne na mączniaka.

Nowości w Bazie Part Thyme

W tym roku skromnie, bez żadnych ekstrawagancji, ale bez kilku „wynalazków” się nie obędzie:

  • Szparagi – uparłam się na własną uprawę, która miejmy nadzieję dojdzie kiedyś do skutku (bo na szparagi trochę się czeka).
  • Monarda – to taka bylina, która pachnie trochę herbatą, trochę bergamotką (ponoć za okupacji parzono z niej herbatę). Kupiłam, bo mnie zaintrygowała, a jeszcze jak ładnie pachnie i wygląda to spróbujemy. Tu gdzie kupowałam nasiona można przeczytać więcej na temat tej rośliny, jeśli kogoś zaciekawiła.
  • Mini kukurydza
  • Kolorowe rośliny – w tym roku obstawiam kolorowy ogród i kupiłam kilka paczek mieszanej rzodkiewki i fasolki szparagowej w pięknych barwach.
  • Pomidory na taras – Tumbling Tom i Vilma, obydwie odmiany są u mnie po raz pierwszy, w ubiegły weekend posadziłam sadzonki do donic.
  • Nagietki – niby nic, ale różowych to jeszcze nie widziałam.
  • Oberżyna… nic się nie nauczyłam na własnych błędach i uparcie wysiewam co roku te nieszczęsne bakłażany, które potem w zawrotnej liczbie sztuk dwie, zbieram z dumą do koszyczka i żal mi je zjeść, bo takie ładne i tak mało 😉 Przeważnie jak zaczynają owocować to jest już po sezonie i trzeba pole sprzątać z chabuzi, a nie o plonach myśleć.

ogródek warzywny

kiedy pomidory do gruntu?

Tak jak wspominałam już nie raz, od kilku lat nie czekam na Zimną Zośkę, bo przeważnie jej u nas nie ma (tzn. mrozów w tym terminie, a nie wyimaginowanej Zośki). Pomidory i paprykę wysadzam pod chmurkę zwykle w majowy długi weekend. Jednak to co sprawdza się u mnie, nie musi sprawdzić się u każdego, temperatura przecież nie jest identyczna we wszystkich zakątkach Polski. Igranie z Zimną Zośką jest jak igranie z ogniem – więc jeśli sadzisz pomidory przed zimnymi ogrodnikami, robisz to na własną odpowiedzialność. Czasem warto poczekać cierpliwie 😉

pomidory w gruncie

W tym roku skromnie – mam tylko tyle sadzonek ile widać na zdjęciu

pomidory w gruncie

pomidor odmiany

Jedyna u mnie odmiana z ziemniaczanymi liśćmi – Brandywine Black

uprawa chili

Rozsada papryki chili (różne odmiany)

Co słychać na wsi?

Tęsknimy za Bonzo, która to zaginęła ubiegłej jesieni. Nawet Frusci Frusci tęskni, chociaż nigdy się nie lubiły. Widzę ją wszędzie gdzie tylko spojrzę i nic na to nie poradzę, bo podczas pobytów na wsi zawsze z nami była, zawsze nas pilnowała i spała z nami w przyczepie 🙁 To miejsce zawsze mi się będzie z nią kojarzyć i pomimo tego, że sporo czasu już upłynęło, nadal ciężko mi się pogodzić z tym, że jej nie ma.

na działce

Frusci Frusci

ogród domowy

Czosnek niedźwiedzi –  z roku na rok jest go coraz więcej

uprawa czosnku

Jesienny czosnek już ładnie odbił po zimie

wiosna

wiosna na działce

I tym wiosennym akcentem kończę dzisiejszą pisaninę. Do następnego!