czyli jak sobie radzić z niedoborem świeżych warzyw w ogródku, sklepie i na targu późną jesienią

jesienne warzywa

Dziś zamiast tradycyjnie do ogródka, zabiorę Was… do domu. Zrobimy przegląd kuchennych szafek, piwnicy, parapetu w kuchni a nawet lodówki. Opowiem trochę o tym, skąd wziąć zimą warzywa, których nie ma 😉 ale zacznę może najpierw od tych, które są. Jeden z ostatnich wpisów z kalendarzem warzyw sezonowych wzbudził spore zainteresowanie na portalach społecznościowych. Postanowiłam pójść za ciosem i systematycznie robić bardziej rozbudowane zestawienia warzyw, które w danym miesiącu są ogólnodostępne i najlepsze do jedzenia. Dorzucę też info o owocach. Listopadowa grafika wprawdzie pojawia się z lekkim poślizgiem czasowym, ale obiecuję poprawę. Wczesnym grudniem wypatrujcie kolejnej.

co jeść w listopadzie

Jest późny listopad, niebawem śniegi pokryją pola i lasy  – co jeść?

Kurczaki! – odpowiedziałby Bobby 🙂 Brukselkę! – powiem ja. O kurczakach sezonowych nie mam pojęcia, skupię się więc na roślinach. Wbrew pozorom mamy ich teraz całkiem spory wybór. W listopadzie zjadamy pozostałości po sezonie, mamy więc bogactwo kapuścianych: kapusta, jarmuż czy brukselka plus warzywa korzeniowe które niedawno zostały wykopane z ziemi i leżakują w piwnicach – seler, ziemniak, marchew, pietruszka. Moim hiciorem późnej jesieni jest brukselka, jestem jej fanką od zawsze. Skończyły się już czasy, kiedy warzywa korzeniowe traktowaliśmy wyłącznie jako składnik zupy czy sałatki jarzynowej. Teraz robimy puree z selera, zapiekanki warzywne, pasztety, ciasta marchewkowe i inne delicje. Późna jesień to najlepszy czas, żeby z tego wszystkiego korzystać do woli.

co jesc zimą

owoce sezonowe zima

CO WARTO MIEĆ W SWOJEJ SPIŻARNI?

Bobby wczoraj wytknął mi, że jesteśmy zaopatrzeni jak prepersi 🙂 Jeśli na Lublin opadnie niewidzialna kopuła, my zamiast siać panikę i strzelać do „wspólnoty” będziemy siedzieć w piwnicy i pożerać zgromadzone zapasy (patrz serial: Under the Dome). I wcale nie chodzi o to, żeby być samowystarczalnym, szkoda życia. Chodzi o to, żeby zatrzymać trochę lata i wykorzystać na maxa sezonowe rarytasy. Mnie jest po prostu szkoda nie zrobić zapasów, gdy prawie pół roku spędzam na wsi i wszystko mam pod nosem. Wiadomo, jeśli nie masz własnego ogródka, nie będziesz nagle suszyć ziół i kisić w domu kapusty, ale być może skorzystasz z innych sposobów na zatrzymanie letnich witamin.

Kiszonki i zakwasy

jak zrobić zakwas z buraków

Co warto mieć w domowej spiżarni? Przede wszystkim zapas kiszonek. To one wspierają odporność i dbają o naszą kiszkę. Ogórki (przepis na kiszone) – chyba robi każdy, część z nas kisi też kapustę (trochę to nieporęczne do wykonania w domu, ale da się), banalnie prosty do wykonania jest zakwas z buraków (tu przepis), i zakwas na żur. Jako ciekawostkę wyznam, że mam na parapecie w kuchni nastawiony 3 tygodnie temu zakwas na żur z kaszy gryczanej. Właściwie się już ukisił i czas go zlać do butelek. Zakwas przygotowałam korzystając z przepisu pochodzącego z książki „Kiszonki i fermentacje” Aleksandra Barona.

Przetwory

Naprawdę warto poświęcić kilka dni latem na przygotowanie paru smakowitych słoiczków, które ubogacą nasze biedne kubki smakowe sterane zimą. Domowe przetwory to nie tylko ogórki i papryka konserwowa. U mnie w piwnicy znajdziesz takie wynalazki jak: marmolada z pomidorów, chutney z chili, dżem jabłkowy z renklodą, jalapeno marynowane, miniaturki fioletowych papryczek udające oliwki, relish z cukinii, paprykę konserwowaną w oleju na styl śródziemnomorski… Oprócz tego konserwy w wersji old school, całe mnóstwo pomidorowej pulpy oraz soki owocowe. Narobiłam smaku? 😉

domowe przetwory

domowe przetwory

papryka w oleju

Mrożonki

U schyłku lata, gdy największe bogactwo roślin korzeniowych i rozmaitych naci jest jeszcze na polu, gotuję ogromny gar bulionu, który następnie dzielę na porcje i zamrażam. Zimą wyciągam z zamrażarki taką gotową bazę do zupy czy sosu, gdy mi potrzeba.

domowy rosół

Zamrażam też w pojemnikach koperek, natkę kolendry i pietruszki. Później bierzesz łyżkę takiego koperku do puree z ziemniaków, ech…

mrożonki domowe

mrożenie jedzenia

Mrożę również porcje warzyw na zupę – takie gotowce jak z Hortexu 😉 i owoce. Ostatniego lata mieliśmy kilka klęsk urodzaju, m.in truskawek, które po zjedzeniu na świeżo, przerobieniu na dżemy i rozdaniu znajomym nadal nie przestawały rosnąć. Wpakowaliśmy je więc do zamrażarki. Podejrzewam, że po rozmrożeniu, pomimo ciapowatości której się spodziewam, nadal będą miały więcej smaku niż te importowane z Maroka zimą.

Zioła i przyprawy

domowe przyprawy

W szafce kuchennej stoją słoje i pojemniki z suszonymi latem ziołami. Aromatem przewyższają sklepowe o milion. Jeśli masz kawałek ogródka, spróbuj – suszenie ziół to nic trudnego. Latem pisałam trochę o tym we wpisie O SUSZENIU ZIÓŁ. Oprócz ziół „zabezpieczam” z ogródka również czosnek, cebulę i chili.

zioła suszenie

Co w letniej bazie rośnie?

Na polu nieśmiertelny jarmuż, zielony jak nigdy przedtem, nadal uczę się jak z nim postępować. Testowałam go w chipsach, gulaszach, zupach i sałatkach. Bardzo pasuje mi w towarzystwie dyni czy fasoli. Ostatnio nawet przeprowadzałam na nim eksperymenty na okoliczność kiszenia w całości, ale muszę okryć się tu maską wstydu i przyznać że nie wyszło 🙂 Nici z gołąbków zawijanych w kiszone liście jarmużu. Ale nie byłabym sobą, gdybym nie chciała spróbować jeszcze raz – co z tego wyjdzie – będę informować.

jarmuż na działce