slow life

Jesień

W tym roku wszystko jest inaczej. W ubiegłym lato było dłuższe, cieplejsze, a jesienne przejażdżki rowerem po wsi były codziennym, popołudniowym rytuałem. Niedawne huragany, wichry, ulewy i niskie temperatury odebrały nam trochę radość ze złotej, kolorowej jesieni. I nawet mimo tych paru ostatnich słonecznych dni, które ozłociły nam odrobinę pochmurny październik, gdy patrzę na długoterminową prognozę pogody, szczelnie owijam się grubym swetrem i myślę sobie, że to już najwyższy czas, by podsumować ogródkowy sezon.

Dziś będzie o pomidorach

Większość odmian pomidorów, które uprawiam co roku znajdziesz tu: pomidorowelove – cz.3 – zbiory/sezon 2016,  a w dzisiejszym wpisie skupię się jedynie na odmianach, które w tym roku po raz pierwszy rosły w moim ogródku.

pomidory ogród

Zimowe szaleństwo zakupowe w sklepie z nasionami zaowocowało kilkoma nowościami. Pomimo kiepskiego sezonu pogodowego i mojej czasowej niedyspozycji do prac polowych coś jednak słodko – kwaśnego, kolorowego i smacznego udało się wyhodować. A co konkretnie? Zapraszam na przegląd:

Alice’s Dream

Kolory, kolory, kolory  – oto co przychodzi mi na myśl jako pierwsze, gdy chcę opisać Alice’s Dream. Kolory zmieniają się w zależności od stopnia dojrzałości owoców. Gdy zaczynają się wybarwiać, stają się fioletowo – zielone, by z czasem nabrać trochę rumieńców w odcieniach pomarańczu, żółci, brązu i czerwieni. Niezwykle dekoracyjne na krzaku i na talerzu. Niestety nic dobrego więcej o nich nie powiem, bo smakowo bardzo mnie rozczarowały. Drugi minus – ze względu na cienką skórkę bardzo słabo się przechowują, najlepiej je zjadać od razu po zerwaniu, bo inaczej zamienią się w ciapciuchy. W przekroju raczej soczyste, a nie mięsiste, więc bardziej do sałatki niż na kanapkę. Jako dekoracja ogrodu i ciekawostka – TAK. Jako materiał na przetwory, pomidor do codziennej konsumpcji – not quite my tempo 😉

odmiany pomidorów gruntowych

pomidory kolorowe

pomidor odmiany do ogrodu

pomidory uprawa

pomidor uprawa

Michael Pollan

Najpierw plusy: długo owocująca odmiana, bardzo plenna – krzaki były obsypane gronami małych pasiastych cytrynek. Smak też na plus – raczej słodkokwaśny niż słodki – fajne w sałatkach ze względu na dekoracyjny kształt. Myślę sobie, że można byłoby je wykorzystać do zielonych wariacji na temat sosów lub dżemów warzywnych (ogromne pole do popisu dla przetworo-maniaków). Ok, pokadziliśmy sobie pomidorowo, to teraz czas na minusy. Właściwie odnotowałam tylko jeden, ale znaczący – ta odmiana jako pierwsza poddała się zarazie ziemniaka, więc niestety raczej do tych odporniejszych na choroby nie należy.

odmiany pomidorów

Blue Ambrosia

Wybarwiają się w zależności od humoru, podobnie jak Alice’s Dream. Te na polu były dwukolorowe, te pod folią prawie jednobarwne, pomarańczowe z niewielkim ciemnym nalotem. Blue Ambrosia to małe, urokliwe pomidorki, zaczynające owocować wcześnie, ale długo (u mnie do października – właśnie dziś zjadłam jednego „z parapetu”). To taka większa koktajlówka, ciesząca oko nietypowymi kolorami. Czy będzie w przyszłym roku w moim ogródku? Nie wiem… Jednak z koktajlówek bardziej smakuje mi Black Cherry.

odmiany pomidorów

pomidory odmiany

pomidor

pomidor blue ambrosia

pomidor ogród

uprawa pomidorów

Red Pear

Bardzo fajna odmiana, którą mam z wymianki instagramowej. Pomidor długo owocujący – w tym momencie nadal mam w szklarni zielone krzaki i owoce (patrz poprzedni post). Dość smaczne pomidory, średniej wielkości, dobre do przechowywania, transportu, czy dojrzewania na okiennym parapecie. Kanapkowce lub zapiekankowce 😉 Ze względu na mięsistość dobre również do przetworów. Na zdjęciu poniżej to te czerwone z lewej, o nieco podłużnym kształcie.

pomidor w gruncie

ogród warzywny

Indigo Rose

Długo owocują, ciężko powiedzieć kiedy są gotowe do zjedzenia – sprawdza się przy nich najlepiej system „na macanta” – pomacaj czy miękki i jeśli tak, to zrywaj i jedz. Rosną w długich, zwisających gronach, ślicznie prezentując się o zachodzie słońca. Gdy zaczynają dojrzewać, przechodzą z fioletowego w głęboką ciemną purpurę. Najciemniejsze z pomidorów jakie miałam dotychczas. Małe owoce, piękne wizualnie i za tą piękność wysieję jedno, no może dwa nasionka w przyszłym roku. I tylko za to, bo smakowo bez rewelacji. I nawet słynne antyoksydanty im nie pomogą w zawyżeniu mojej oceny! 😉

pomidor

odmiany pomidorów

pomidor indigo rose

White Beafsteak –

Również z instagramowej wymianki. Wczesne, duże, smaczne kanapkowce. Wbrew pozorom white beafsteak wcale nie będzie wyglądał w fazie dojrzałości konsumpcyjnej jak biały befsztyk 😉 a raczej jak żółtawy duży pomidor. Na zdjęciu poniżej to ten największy po prawej. Podczas ciągłych opadów, sporo owoców pękało na krzakach, ale tak to już jest z tymi wielkoowocowymi w gruncie… Ech

pomidory uprawa

Orange Banana

Całkiem inaczej je sobie wyobrażałam. Nie wiem… egzotycznie bardziej? 🙂 Co bym tu mogła o nich napisać? Niewiele raczej, bo mnie nie zachwyciły po prostu. Nie było efektu wow po zjedzeniu, więc raczej nie powtórzę uprawy, wolę jednak odmiany bardziej „smakowe”. Jak wyglądają Banana Orange? To te żółte w prawym górnym rogu na zdjęciu poniżej.

uprawa pomidorów

San marzano

Na foci powyżej to takie niewielkie czerwone, podłużne na dole zdjęcia. Kiedyś, parę lat temu, podczas mojej pierwszej przygody z pomidorami miałam jakiś… milion krzaków San Marzano 😉 Głupi człowiek myślał naiwnie, że pomidor niczym poziomka, 2 cm kwadratowe zajmuje i naprodukował tego towaru z pińcset milionów koszyków. Dłuuuuugo jeszcze jedliśmy sosy i inne domowe pomidorowe delicje w hurtowych ilościach z pamiętną datą sierpień 2013, a w naszych żyłach miesiącami płynęły kaskady likopenu niczym wodospady Niagary. Po tamtej akcji miałam lekki uraz do tej odmiany, bowiem kojarzyła mi się z ogromną ilością roboczogodzin przestanych za garami i drugą porównywalną ilością roboczo-gumiako-godzin spędzonych na polu z sekatorem w garści w poszukiwaniu sławetnych „wilków” o których wtedy nie miałam bladego pojęcia. Po kilkuletniej przerwie znowu zagościły w moim ogródku, tym razem już w detalu a nie w hurcie 😉 Ale wracając do pomidorów – są to typowe włoskie przetworówki, które ze względu na dużą zawartość suchej masy są wdzięczne w domowym przetwórstwie. Doskonałe na sosy, zupy, keczupy, suszone pomidory i cokolwiek co ci przyjdzie do głowy. Łatwe w transporcie i przechowywaniu oraz dojrzewaniu posezonowym. Pamiętam, że w owym słynnym pierwszym pomidorowym roku miałam po sezonie sporą ilość jeszcze zielonych owoców, które w ciemnym pudle kartonowym w piwnicy dojrzewały sobie w ciemnościach i jeszcze pod koniec grudnia jedliśmy sos zrobiony z takich świeżych „piwnicznych”. Odnośnie smaku – do bezpośredniej konsumpcji takie sobie, ale coś za coś  – to pomidory typowo przetworowe, nie szukajmy w nich przebogatych doznań. Normalnie nadają się też do suszenia ze względu na dużą ilość suchej masy. W tym roku tego nie sprawdzałam. Ciężko suszyć pomidory w deszczu.

 Brandywine black

Duże i słodkie pomidory o nieregularnym kształcie. Jedna z tzw. czarnych odmian. W praktyce oznacza to, że pomidory mają ciemnoczerwoną skórkę, raczej wiśniową niż czarną. W przyszłym roku idą tylko pod folię, bo pod gołym niebem pękały okrutnie. Nie poradziły sobie z kapryśną i mokrą tegoroczną aurą. Smakowo super, dlatego za rok zamierzam powtórzyć uprawę, ale w mniej ekstremalnych warunkach.

pomidory w gruncie

Na koniec tych pomidorowych roszad i analiz chciałam tylko dodać, że w moim prywatnym rankingu nadal na pierwszym miejscu jest Aussie – późna odmiana wielkoowocowa, mięsista i bardzo smaczna. Kolejny rok już uprawiam te pomidory i na bank znajdą się w ogródku w kolejnym. Trochę więcej o tej odmianie przeczytasz w ubiegłorocznym podsumowaniu sezonu. A jak Twój sezon pomidorowy? Polecisz ulubioną odmianę? Czy może odradzisz kupowanie takiej, która Cię rozczarowała? Zapraszam do komentowania 🙂

pomidor aussie

odmiany pomidorów 

Edycje specjalne - tylko na flowbooks.pl


Jesteś początkujący w temacie i w przyszłym roku też chciałbyś uprawiać własne pomidory w ogródku? Zacznij od lektury tego wpisu: Wyhoduj sobie pomidora – część 1, następnie przeczytaj to: Wyhoduj sobie pomidora, część 2, potem poczytaj o pielęgnacji pomidorów i na deser o odmianach testowanych przeze mnie: Pomidorowe zbiory


Zachęcam też do obserwowania mojego profilu na Instagramie: www.instagram.com/partthyme/ oraz na Fejsie: www.facebook.com/partthymeblog