Jak zaplanować ogródek warzywny

Najlepiej go sobie narysuj. Niektórzy mają programy komputerowe, linijki, cyrkle i ekierki, ja mam… hmmm… kartkę, flamastry (dużo kolorowych flamastrów) i bogatą wyobraźnię. I zero pojęcia o perspektywie czy skali – jak twierdzi Bobby, ze zgrozą oglądając moje „projekty”, gdzie długość narysowanej działki nie jest współmierna do wielkości pomidorów, które tam wysmarowałam i w realu musiałyby być wielkości wiader. Architektem zieleni nie zostanę, ale choćby mi się nawet strony świata myliły, co roku uparcie robię taki „projekt”, żeby potem nie siać nasion gdzie popadnie, gdy przyjdzie już na to czas. Być może wygląda to nieco chaotycznie, ale wierz mi, wszystko ma tu swój sens i przeważnie sprawdza mi się w realu.

planowanie ogródka warzywnego

z której strony słońce świeci

  • Najważniejsze jest słońce, dlatego na początku trzeba ustalić, z której strony wschodzi, a z której zachodzi. Dzięki temu możemy przewidzieć, czy większe rośliny nie będą zacieniać mniejszych i w którą stronę drzewa lub krzewy rosnące na działce będą rzucać cień. Mój kawałek poletka to raczej wąska kiszka z widokiem na południe. Gdy stanę przodem do pola, słońce wschodzi po mojej lewej, a zachodzi po prawej stronie. Dlatego zwracam uwagę na to, żeby w miarę możliwości od północy sadzić wyższe rośliny. Przykładowo pomidory, w szczególności te większe, wciskam w grządkę od północy, potem te niskie samokończące, a od samego południa rośnie sobie papryka. Grupując te rośliny od najwyższej do najniższej zapobiegam wzajemnemu zacienianiu się – rośliny maksymalnie wykorzystują światło słoneczne i najlepiej się czują. Może ktoś zapytać czemu nie tworzę grządek w orientacji wschód – zachód – nic bardziej mylnego! Do prawidłowego rozwoju nasze roślinki potrzebują względnie równomiernego nasłonecznienia z każdej strony i lepiej sprawdza się system siania warzyw „północ – południe”, czyli patrząc na moje gryzmoły – w pionie. Po prostu stań przed swoją działką i wyobraź sobie drogę słońca. Wyobraź sobie też rośliny w całej okazałości latem – te dwumetrowe krzaki pomidorów i maleńkie papryki. A potem weź kartkę i długopis.
  • Jeśli spojrzysz na mój plan, mniej więcej pośrodku działki pojedyncze drzewa wcinają się odrobinę na pole dając spory cień – tu sadzę rośliny, które nie wymagają stanowiska słonecznego.
  • Wypisz sobie na kartce nazwy warzyw i ziół, które planujesz uprawiać na działce. Oznacz na swojej liście rośliny, które lubią cień oraz te, które potrzebują maksymalnego nasłonecznienia np. papryka, bakłażany czy pomidory. Oczywiście z tym cieniem to pamiętaj – bez przesady! Cukinia to nie paproć, nie urośnie w cieniu CAŁKOWITYM.

  1. Mogą rosnąć w półcieniu: rzodkiewka, rukola, mizuna, sałata, roszponka, szpinak, cukinia, koper, cebula na szczypiorek, pietruszka, jarmuż, pory, mięta, szałwia, kolendra, czosnek niedźwiedzi, estragon

     

logistyka zaawansowana – apollo 13 vs poplon

  • Posługując się etykietami z opisem zakupionych warzyw/ziół, posegreguj je według miesięcy, w których będą wysiewane. Nie wszystkie rośliny siejemy czy sadzimy jednocześnie. Niektóre, wczesne można siać do gruntu już w marcu, inne dopiero w czerwcu a nawet w lipcu.
  • Idąc dalej tym tropem planujemy tzw. przedplon i poplon. Nie martw się, nie taki wilk straszny jak go malują, to tylko słowa dziwnie brzmiące. Mnie osobiście bardziej kojarzą się z planowaniem lotów kosmicznych, a nie ogródka. Po co Ci te poplony i przedplony? Żeby maksymalnie wykorzystać przestrzeń swojej działki, żeby chwasty nie rosły w miejscu, które czeka na letnie zasiewy i takie tam… Przedplon – to najprościej mówiąc warzywa, które rosną przed wszystkimi (i rosną szybko) np. rzodkiewka, rukola, sałaty, wczesny szpinak. Poplon – to rośliny, które wysiewamy po głównym zbiorze, o krótkim okresie wegetacji. Są to warzywa z przeznaczeniem na zimowe przechowywanie np. późne odmiany kapusty, warzywa na późny zbiór tj. kalafiory, brukiew, czarna rzepa, cykoria czy jarmuż. Jako poplon traktuję też fasolkę szparagową, którą wysiewam co dwa tygodnie do oporu – w ubiegłym roku jedliśmy ją do pierwszych przymrozków. To samo z sałatą. Na zagonie z czosnkiem wysadzonym w ubiegłym roku jesienią planuję wysiać kilka późnych warzyw. Czosnek wykopię w lipcu, a potem w tym miejscu będą rosły: jarmuż, cykoria, czarna rzepa, szpinak i fenkuł.

planowanie ogródka warzywnego

Na zdjęciu zaawansowana logistyka na poziomie: „ekspert” z warzywno – ziołowymi planami w Letniej Bazie Part Thyme/sezon 2017 😉 

  • Czytaj etykiety – czasem taka lektura okazuje się przydatna. Jeśli piszą, że np. rzodkiewka jest do wczesnej uprawy to zasiej ją najwcześniej jak się da, gdy tylko ziemia ociepli się po zimie. Nie dlatego, żeby najwcześniej ze wszystkich pochwalić się własną rzodkiewką na Instagramie, tylko ze względu na szkodniki. Albowiem nie tylko rośliny lubią ciepełko. Znacie te miniaturowe wredne czarne cholery skaczące po rzodkiewce (i rukoli) wiosną? To są pchełki ziemne – jeśli posiejesz rzodkiewkę wczesną wiosną, gdy jest jeszcze dość zimno, jest szansa że te małe bydlęta nie zeżrą ci całej grządki, a uprawa uda się bez interwencji środków ochrony roślin.

dobre sąsiedztwo roślin

marchew + cebula = WNM, czyli oddziaływanie ochronne warzyw i uprawy współrzędne

Z roślinami na grządce jest tak jak z ludźmi – albo lubią swoich sąsiadów albo nie. Na tym polega allelopatia (wzajemne oddziaływanie roślin). Jeśli rośliny lubią swoich sąsiadów, lepiej im się mieszka. Istnieje przekonanie, że niektóre rośliny działają na siebie ochronnie. Na potrzeby tego artykułu przeszukałam stare księgi, najdalsze odmęty internetów oraz wysłuchałam opowieści najstarszych górali i spisałam własne obserwacje, zebrawszy w tabelę uzyskane informacje o tym kto z kim się lubi w świecie roślin ogrodowych. Traktuj jednak te zestawienia orientacyjnie i niedogmatycznie – nie jestem pewna, na ile jest to kwestia utartych przez lat przesądów, a na ile jest to potwierdzone naukowo.

uprawa współrzędna roślin tabela

Jakby na to nie patrzeć, faktem jest, że chętnie sieję cząber obok fasoli, no i nie bez powodu od lat na wsiach, w miejscach gdzie rosną ogórki, znajdziesz też koper i chrzan. Tak też jest i w moim ogrodzie. Inne klasyczne połączenia, które nadają się idealnie na współlokatorów to np.

  • fasola + buraczki + cząber
  • fasola + cząber + kapucha
  • pomidory + bazylia
  • marchew + cebula
  • sałata + rzodkiewka
  • kukurydza + fasola tyczna
  • kapusta + seler

uprawy współrzędne warzyw

seler + kalarepka + fasolka

planowanie ogródka warzywnego

koper i ogórki po sąsiedzku to stary, sprawdzony klasyk

planowanie ogródka warzywnego

Letnia Baza Part Thyme/sezon 2016

logistyka ogródkowa – poziom „mistrz”

  • Zapach a szkodniki. Na moich letnich zdjęciach z pomidorowego zagonu można zauważyć, że w pomidorach jest kolorowo od aksamitek. Te kwiatki nie na darmo zwane są śmierdziuchami – wydzielają tak silny zapach, że odstraszają nicienie i mączlika. To samo dotyczy cebuli, która posadzona przy marchewce, wydzielając specyficzny zapach odstrasza połyśnicę marchwiankę. Z tej samej przyczyny warto zasadzić trochę ziół wydzielających mocny zapach między warzywami, no i czosnek – który jest królem specyficznych aromatów 🙂 Uważałabym natomiast z wysiewaniem niektórych kwiatów między grządki, bo zamiast „zrobić robotę”, mogą przynieść skutek odwrotny, czyli przyciągnąć na przykład mszyce.
  • Mączlik nie lubi też nasturcji, na ślimaki odstraszająco działa czosnek i szałwia, natomiast bielinki na kapuście nie lubią zapachu tymianku, szałwii, hyzopa lekarskiego i kopru. Na nicienie odstraszająco działa aksamitka i nagietek.
  • Smak a szkodniki. Niektóre szkodniki odstrasza zapach, niektóre kuszą i smakują np. nasturcja – a niech ci ją zeżre, i tak słynne „kapary z nasturcji” mają smakowo niewiele wspólnego z prawdziwymi kaparami. Jest szansa, że robak rzuci się na nasturcję, a zostawi w spokoju kapustę.
  • Rośliny miododajne (np. szałwia, oregano, ogórecznik czy lawenda) – sadźmy ich jak najwięcej, bo to niezwykle pożyteczne rośliny, które zapewniają pszczołom wyżywienie. Ponadto pszczoły wykonują w naszych ogródkach „robotę” zapylającą, więc są niezbędne dla większości upraw.

  • Czosnek – sadź go wszędzie, gdzie się da, bo swoim zapachem odstrasza wiele szkodników. Jeśli nie zasadziłeś czosnku na jesieni, zrób to teraz.
  • Dynie – pamiętaj, że są ekspansywne i zajmują ogromną ilość miejsca. Przy okazji – jeśli masz kilka różnych odmian, nie sadź ich zbyt blisko siebie, bo mogą się pokrzyżować.
  • Ziemniaki – czemu o nich nie wspominam? Bo ich nie sadzę 🙂 Jeśli chcesz zminimalizować ryzyko chorób grzybowych, a w szczególności zarazy ziemniaczanej niszczącej, wbrew nazwie, pomidory to zapomnij o ziemniakach w ogródku, a najlepiej namów jeszcze do tego sąsiadów w promieniu 50 km. Niestety – jedno i drugie nie idzie w parze. Trzeba się na coś zdecydować i ja wybieram pomidory, a po ziemniaki jeżdżę do jednego takiego gospodarza dwie wsie dalej.

wzajemne oddziaływanie warzyw

Płodozmian

Też nazwa wielce niefortunna, no ale już się nie czepiam. Stosuj płodozmian oczywiście w miarę możliwości, bo wiadomo, że nie każdy (łącznie ze mną) może sobie pozwolić na taki luksus. U mnie np. dynie i cukinie rosną trzeci rok w tym samym miejscu – najdalej od cywilizacji. To dlatego, że w ciągu sezonu nie trzeba się nimi specjalnie opiekować, ani nawet tam chodzić (czyt. z konewką). Tak samo jest z papryką czy pomidorami – wybieram im najbardziej słoneczne miejsce w całym ogródku, najcieplejszy zakątek, ponadto planując im miejscówkę, muszę też zwrócić uwagę na jej odległość od zbiornika z wodą. Latem pozyskujemy deszczówkę, którą podlewamy ogród. Nie mogę wyeksmitować pomidorów ani papryki na sam koniec mojego wąskiego poletka, bo jesienią od noszenia konewek z wodą, będę mieć biceps niczym Hulk Hogan. Pomimo tego w miarę możliwości staram się zmieniać co roku rozkład przynajmniej części moich warzyw w ogródku, zwracając uwagę na to, żeby po roślinach o wysokich wymaganiach glebowych siać w kolejnym roku te trochę mniej wymagające. Po warzywach, których korzenie sięgają głęboko np. buraki, selery w kolejnym roku sadzimy rośliny, które zakorzeniają się płytko np. rzodkiewka, ogórek, sałata. Trzeba też unikać następstwa po sobie warzyw z tej samej rodziny, czyli np. po kapuście nie sadź brokułów czy kalafiorów itp.

To chyba tyle. O czym jeszcze trzeba pamiętać? Żeby nie przedobrzyć z wysiewaniem nasion i żeby wszystko nam się pomieściło w ogródku 🙂 I jeszcze jedna bardzo ważna uwaga, pamiętaj o minimalnych odstępach między roślinami oraz o zapewnieniu do nich dostępu w postaci ścieżek. Niby oczywiste, ale w szczególności na ograniczonej przestrzeni, zapędy nieobliczalnego ogrodnika – szaleńca mogą doprowadzić do powstania nieprzebytego kłębowiska zielonej materii – miej się na baczności!

Piszcie w komentarzach, jeśli o czymś zapomniałam.

planowanie ogródka warzywnego

 

 

  • Łodyżka Blog

    Kochana !Ty będziesz wiedzieć 🙂 Mam ziemię gliniastą, wykopałam sobie mały ogródek zasypałam żyzną ziemią i w ub roku posadziłam rzodkiewkę, pomidory, podstawę. Aż tu nagle przyszedł czarny ślimak i wszystko zjadł. Jak się przed nim uchronić ? Jak uprawiać ogródek mając glinę zamiast ziemi ?

    • Ciężka sprawa z tą gliną, bo taka gleba jest nieprzepuszczalna dla wody, a co się z tym wiąże ciężka do uprawy, szczególnie warzyw – w takiej glebie będą im gniły korzenie. Można próbować ją napowietrzyć, mieszając z piaskiem, torfem, kompostem i porządnie przekopując wszystko razem, ale to czasochłonne i ogromnie pracochłonne zajęcie. W tej sytuacji rozważyłabym grządki wzniesione i w takiej formie zorganizowała niewielki ogródek warzywny w tym miejscu. A ślimaki na takiej glebie, która zatrzymuje wilgoć to raczej normalka 🙂 Poczytaj może o domowych sposobach na ich zwalczanie, może coś zadziała 😉

  • W tym roku jeszcze nie podołam, ale w przyszłości na pewno podejmę wyzwanie ogródkowe! Świetny i wyczerpujący wpis 🙂

    • Dzięki 🙂 Biorę to za komplement, przyjmując że „wyczerpujący” nie oznacza wyczerpanego za długim tekstem czytelnika ;D