Kiełki – hipsterski wymysł, CZY COŚ NAPRAWDĘ SMACZNEGO?

W dzisiejszym wpisie przyjrzę się bliżej powracającej modzie na „kiełkowanie” jedzenia. Przyznam się, że do niedawna kiełki kojarzyły mi się z przechudymi modelkami i ich podejrzaną dietą lub dziwnym tworem z plastikowego pudełeczka w markecie, o mocno zawyżonej cenie względem zawartości. Jednak po kilku próbach kiełkowania i testach organoleptycznych stało się – zostałam nawrócona i stwierdzam, że kiełki są w porządku.

kiełki jak uprawiac

Historia i geneza kiełków wg Part Thyme

Już w starożytnej podstawówce hodowało się rzeżuchę na ligninie, głównie z ciekawości lub dlatego że taką pracę domową mieliśmy zadaną, bo walory smakowe… no heeeej, kto we wczesnej podstawówce jadłby rzeżuchę  z własnej nieprzymuszonej woli!? I jeszcze ta ortotrauma! Większości z nas rzeżucha kojarzyła się źle, ze względu na ortograficzne dyktanda na polskim. Niektórzy do tej pory nie przyswoili poprawnej pisowni, nie mówiąc już o woli konsumpcji tegoż wynalazku.

kiełki

Kiełki – superfoods dla leniucha

Mogłabym tu pisać o wartościach, minerałach, witaminach, enzymach, bla bla bla – tego nudziarstwa są całe stosy w internecie, ale skupię się na tym, że kiełki najzwyczajniej mi smakują i są… wygodne w obsłudze. Już nie pierwszy raz moje wrodzone lenistwo dopomogło mi w podejmowaniu dobrych decyzji.
Weź np. siatkę „sztucznej sałaty” o tej porze roku z marketu – trzeba po to pójść, przynieść, rozpakować, umyć, wysuszyć, zabezpieczyć w lodówce, a potem ze zgrozą patrzeć jak zgniła po dwóch dniach. I weź takie kiełki – bierzesz garść towaru z kiełkownicy i kładziesz pod plasterek sera na kanapkę. Jaki z tego morał?

Sztuczna sałata vs Kiełki 0:1

 

kiełki

Jak wyhodować w domu kiełki – manual

Najprościej rzecz ujmując kiełki to rośliny w najwcześniejszej fazie rozwoju. Czy są to jakieś specjalne nasiona? W zasadzie nie, są to nasiona dokładanie takich samych roślin, które wysiewamy do ogródka. Różnica polega na tym, że zjadamy je zanim zdążą urosnąć. Kiełki możemy kupić gotowe w sklepie, lub samemu wyhodować. Hodowla kiełków nie jest specjalnie skomplikowana – musimy zapewnić roślinkom domek, czyli naczynie do kiełkowania (może to być zwykły słoik), dostęp do wody oraz światło. O fotosyntezie słyszeli? No! To do roboty.


Kupuj nasiona przeznaczone do kiełkowania (takie z napisem „na kiełki”). Są to zwykłe nasiona, jednak taki napis na torebce daje pewność, że nasiona pozyskane są z ekologicznej uprawy i nie miały styczności ze środkami ochrony roślin. Będziesz to później jeść bez mycia, więc to ważne.

  1. Na większości etykiet umieszczono info, że nasiona wypadałoby najpierw namoczyć w wodzie, zanim przesypiemy je do naczynia w którym będą kiełkować. Można je namoczyć na noc, a rano zacząć kiełkować, chyba że na opakowaniu mówią inaczej. Bez namaczania też wyrosną, tylko trochę dłużej im to zajmie.
  2. Cała procedura polega głównie na płukaniu nasion i zlewaniu wody po tym płukaniu, robimy to 1 lub 2 razy dziennie.
  3. Generalnie chodzi o to, żeby nasiona były wilgotne, ale nie całkiem mokre – nie mogą leżeć zanurzone w wodzie. Takie warunki musimy im zapewnić przez najbliższych kilka dni.
  4. Każda roślina funkcjonuje inaczej, więc czas oczekiwania na kiełki będzie różny w zależności od wybranych nasion na kiełkowanie.
  5. Kiełki nie powinny stać na ostrym słońcu, a raczej w półcieniu, nie mogą też mieć za zimno. Optymalna temperatura dla większości to 18-22 stopnie.
  6. Wyhodowane kiełki możemy przechowywać w lodówce do kilku dni, trzeba je wcześniej osuszyć. Nie zamykaj ich szczelnie w pojemniku, lepiej jest przykryć je od góry ręcznikiem papierowym.

kiełki rzodkiewki

Jak działa kiełkownica

Czemu nie kiełkujesz w słoiku? – zapytacie. A dlatego, że mam już powyżej uszu miliona słoików porozkładanych na kuchennym blacie. Przetwory, kiszonki, dżem, słój z płatkami kukurydzianymi, słoik miodu… Basta! Zakrzyknęłam i zainwestowałam w kiełkownik zwany również kiełkownicą. Inwestycja to koszt ok 30 zł. I masz święty spokój z grzebaniem się w słoikach. Urządzenie jest trzypiętrowe, więc jednocześnie nastawiasz 3 różne rodzaje kiełków. Obsługa tego wynalazku jest banalnie prosta:

  1. Naczynie ustaw na równej powierzchni, osadzając kapsułki syfonu w dziurach odpływowych, pilnując żeby ustawić je naprzeciwlegle, a nie jeden pod drugim.
  2. Na każde piętro kiełkownicy wysypujesz wybrane nasiona (żeby przyspieszyć proces kiełkowania namocz je wcześniej w wodzie przez kilka godzin lub przez noc).
  3. Górne pięterko zalej wodą, aż zakryje kapsułkę syfonu (wtedy powstanie ciśnienie wody, która zacznie przepływać przez wszystkie piętra nawilżając nasiona na każdej szalce.
  4. Nadmiar wody, który spłynie do dolnego zbiornika należy wylać (możesz podlać tą wodą kwiatki).
  5. Czynność powtórz co najmniej raz dziennie (dobrze by było, żeby zrobić to rano i wieczorem).

» Przed każdym kolejnym wysiewem umyj porządnie urządzenie.
» Czasem bywa tak, że odpływ się zapowietrzy i woda nie do końca spłynie. Wtedy musisz manualnie pomóc jej wydostać się z szalki. Po prostu przechyl kiełkownicę i poczekaj aż woda spłynie do dolnego zbiornika.
» Te białe, puchate włókienka przy słoneczniku to nie jest pleśń 🙂 Taka jego uroda.

Jeśli nie chcesz kupować kiełkownicy, możesz z powodzeniem kiełkować nasiona również  w słoiku, na ligninie, w woreczku czy na sitku. Po prostu wybierz sposób, który najbardziej ci odpowiada.

kiełkownik jak uzywać

Jak długo czekamy na kiełki?

Dla ułatwienia logistyki przygotowałam tabelkę, uwzględniając orientacyjny czas potrzebny poszczególnym nasionom do wykiełkowania oraz najważniejsze właściwości tych kiełków.

jak wyhodować kiełki

A co obecnie kiełkuje w zimowej kuchni Part Thyme?

Zapraszam na oględziny kiełkownicy…

jak wyhodowac kiełki

kiełki słonecznika we wczesnej fazie

kiełki kiukurydzy

kiełki kukurydzy we wczesnej fazie

kiełki

kiełki brokuła gotowe do spożycia

Z czym to się je? które kiełki są najlepsze?

Ja je upycham do kanapek, tak jak wspominałam. Co jeszcze możesz zrobić z kiełkami? Dodać do sałatki, twarożku, orientalnej potrawy lub dania typu stir-fry. A Wy? Hodujecie kiełki? Jeśli tak to dajcie znać w komentarzach, które lubicie najbardziej. Ja osobiście głosuję na rzodkiewkę, kukurydzę i brokuła. Nie testowałam jeszcze zbyt wielu roślin, więc cieszę się że wszystko jeszcze przede mną. Do pierwszej sałaty w ogródku jeszcze sporo czasu upłynie 😉

 

  • Monika Zawiślak – GreenEye

    Przekonałaś mnie… ba! ja też chce taką kiełkownice! A tabelka? bezcenna 🙂 Czytając o ortotraumie wzruszyłam się i uśmiałam do łez jednocześnie.

    • Do tej pory jak mam napisać „rzeżucha” to się trzy razy zastanowię 😀 A kiełkownica fajna rzecz, w takie bezwitaminowe miesiące jak luty, bardzo się przydaje. Pozdrawiam!

  • Aleksandra Tukendorf

    uwielbiałam rzeżuchę! W podstawówce, nigdy nie zdążyłam wyhodować na Wielkanoc bo zjadłam 😀

    • Ja dopiero zaczęłam ją doceniać, bo w podstawówce trochę się buntowałam 😉 😀

  • Łucja Maria

    My najbardziej lubimy rzeżuchę i słonecznik 🙂 a kiełkownica jest super. Muszę odkurzyć swoją.

    • Rzeżucha vs. Reszta Świata 2:0 😉 Słonecznik też lubię!

  • Uwielbiam kiełki i już od jakiegoś czasu myślę o domowej hodowli, jednak przerażała mnie ta ilość słoików i zabawy z tym. Kiełkownica jednak do mnie przemówiła i chyba w końcu spróbuję 🙂

    • Myślę, że warto. Poświęcam „doglądaniu” tego urządzenia mniej więcej 3 minuty dziennie, więc nie jest to czasochłonne, a kiełki fajna sprawa 🙂

  • Próbowałam różne kiełki, ale smakują mi tylko te z rzodkiewki. Ja robię w słoiku, czasem było ich za dużo i przyda się wskazówka o przechowywaniu w lodówce. Niby takie proste a na to nie wpadłam 🙂 Uwielbiam je z kanapką z masłem i czosnkiem. A rzeż(rz)ucha – tak właśnie pisałam w podstawówce – niby „rz”, niby „ż”, takie erzet z kropką, bo nigdy nie wiedziałam jak powinno być… Rzeżucha najbardziej pasuje do wielkanocnych kurczaków i tak niech pozostanie :)))

    • Rzodkiewka jest u mnie w pierwszej trójce, dodatkowy plus za to, że dość szybko rośnie 😉 Najprostsze połączenia są najlepsze – kanapka z masłem, czosnkiem i kiełkami rzodkiewki brzmi świetnie 🙂
      P.S. Z ostatnio testowanych nowych kiełków, bardzo zasmakowała mi kozieradka. Pozdrawiam!