Warzywa i owoce sezonowe –  z czym wracam z ogródka?

Mamy połowę czerwca i mój koszyk z fantami z ogródka jest znacznie bogatszy niż majowy. To najlepszy czas na jedzenie botwinki, bo buraczki i tak trzeba przerywać żeby miały więcej miejsca. Na polu jest kolorowo od sałaty – przepiękna fioletowa, chrupiąca lodowa i klasyczna masłowa – jemy codziennie. Na okrągło dorabiam do nich sos czosnkowy i winegret. Jest też kalarepka – kiedyś nie lubiłam, teraz się do niej przekonałam – to mój zdecydowany czerwcowy hicior, służy mi jako przegryzka między posiłkami. Mam już swój szczypiorek, młodą cebulę, koperek i cały zestaw ziół, które niebawem zacznę suszyć. Lada chwila zacznie się bób, groszek cukrowy, fasolka szparagowa, marchewka i cukinia.

czerwiec warzywa sezonowe

Czerwiec to czas, kiedy czosnek wypuszcza pędy kwiatostanowe. Pamiętajcie, żeby je obcinać – plony wówczas będą większe – i to znacznie!

czosnek obcinanie pędów

Na pomidory i paprykę jeszcze nie pora, ale pierwsze owoce zaczynają się pojawiać.

papryka w ogródku

Mój eksperymentalny podopieczny – melon – wypuścił pierwsze kwiaty.

melon emir

 Strawberry Fields Forever

W tym roku truskawki przesadziły, oj bardzo przesadziły z plennością. W sumie to nie powinnam marudzić, ale… klęska urodzaju to też pewien kłopot przecież. W chwili, gdy zamiast koszyczka do zbierania owoców w ogródku musiałam użyć dziesięciolitrowego wiadra, wiedziałam że sytuacja jest poważna. Medytowałam tak nad kolejnym wiadrem owoców, gdy nagle w oddali na skraju lasu, zza topinambura wyłoniła się ciotka Janka. Co dzisiaj robisz, może byś przyszła do mnie na czereśnie? – zaproponowała. Przyjdę, jak tylko ogracuję ogórki, paprykę, poobrywam wilki w pomidorach, nakarmię zwierzaki, obrobię zdjęcia i przerobię 6 kilo truskawek na dżemy, co zajmie mi jakieś 10 godzin łącznie ze staniem nad garem z truskawkami – rzuciłam zza wiadra. Po co stoisz nad garem, głupiaś? – Janka popukała się w czoło. Wrzucasz truskawki do gara, posypujesz cukrem, mieszasz, wracasz za pół godziny i wyłączasz. Robisz tak rano i wieczorem przez 3 dni, potem pakujesz w słoiki i do widzenia. Masz dżem. Żadnego stania nad garem!

Zaczęło się więc od jednego wiadra, a skończyło na 12 kilogramach (!) które wczoraj zerwałam. Jak na jakiejś cholernej plantacji! Spanikowana nie wiedziałam czy stanąć z tym towarem na krajowej 19-stce, czy usmażyć kolejny zapas marmolady na następne 10 lat, czy przetworzyć to jeszcze w inny sposób. Czy z truskawek da się zrobić wino? – zadzwoniłam do Bobby’ego. No co Ty! Nie wygłupiaj się – spławił mnie. Jednak jedna taka melodia zasłyszana dawno temu nie dawała mi spokoju i po chwili zadzwoniłam jeszcze raz: A może jednak się da? Próbowałeś? To skąd wiesz, że się nie da? Pamiętasz taką piosenkę o winie letnim? Tam jakaś babka śpiewała:

Strawberries cherries and an angel’s kiss in spring*
My summer wine is really made from all these things
zawodziłam do słuchawki – a potem było…
And I will give to you summer wine u-uuuu  summer wine…
Ona tam śpiewa : REALLY made from all this things! Jak śpiewa, że naprawdę, to ja jej wierzę! To brzmi zupełnie jak przepis!  – kłóciłam się, ale Bobby tylko popukał się w głowę (prawie słyszałam przez telefon) i zignorował temat.

Skończyło się na tym, że wydzwaniałam po znajomych rzucając do słuchawki tekst: „Cześć, chcesz może wiadro truskawek?” 🙂 Z drugiej strony – dawno nie było u nas takich ładnych, dużych i smacznych truskawek. Pomarudziłam, a teraz zamęczę Was zdjęciami.

truskawki

truskawki sezon

truskawki

Owocowy czerwcowy wypas

Na agrest i porzeczki muszę jeszcze chwilę poczekać (niektóre już zaczynają dojrzewać), na czereśnie chodzę do Janki 😉 a w międzyczasie odkryłam na krzaku małe fioletowe cuda – to jagoda kamczacka. W ubiegłym roku naliczyłam całe 3 owoce, ale w tym roku jest już całkiem niezły wysyp. Mój ulubiony sezonowy deser wygląda następująco: na dół truskawki, potem gęsty jogurt naturalny, na jogurt łyżka płynnego miodu, a na wierzch te jagody właśnie.

truskawki

Co pachnie w ogrodzie i jakie chwasty są na topie? 😉

Po pierwsze – jaśmin – zakwitł dokładnie pierwszego czerwca. Pachnie obłędnie.

jaśmin

Po drugie – piwonie – kolejny zapach, bez którego nie wyobrażam sobie czerwca na wsi.

piwonie

piwonie

piwonia

I na koniec moje ulubione chwasty – maki i chabry.

pole maków

polska wieś

maki

pole chabrów

* fragment piosenki: Nancy Sinatra /Summer Wine