Szybki fotoprzegląd pierwszej dekady maja – wiosenne kwiaty, zieleń kłująca w oczy, kwitnący bez, pachnące jabłonie oraz żółte z zielonym i granatowym, czyli pole rzepaku na tle burzowego nieba – tak to tutaj wygląda.

burzowe chmury

swierk kwitnacy

Zakwitły stare jabłonie. Nie pamiętam, żeby kiedykolwiek tak pięknie kwitły. Uwaga – teraz będzie milion zdjęć jabłoni, nie mogłam się powstrzymać 🙂 I jak one pachną!

kwitnąca jabłoń

kwiat jabłoni

kwitnąca jabłoń

kwiaty jabłoni

kwiat jabloni

A co na polu i w ogródku? Wychylił się bób, agrest ma pierwsze zawiązki owoców, szałwia muszkatołowa powoli wyłazi z ziemi.

bób

agrest

szalwia muszkatolowa

porzeczka

Jak co roku mamy klęskę urodzaju w postaci ogromnej kępy oregano. Garściami to oregano wrzucam do jedzenia.

oregano

I niezniszczalny jarmuż – przetrwał jesień, przetrwał zimę, z wiosną na nowo się odrodził. Wygląda na to, że jarmuż jest jednak wieloletni 🙂 To samo ze szpinakiem, wczoraj rwałam na obiad ogromne, piękne liście ubiegłorocznego szpinaku.

jarmuz

A na deser pomidory. Zignorowawszy fakt, iż nie było jeszcze Zimnej Zośki, od przedwczoraj mam już wszystkie pomidory w gruncie. Kilka posadziłam do starej szklarni, żeby w razie czego mieć backup 😉 ale tym backupem to się raczej nie najemy, bo to raptem ze 4 krzaczki, lepiej więc żeby ta Zocha odczepiła się, przynajmniej od Lubelszczyzny 😀

pomidory w gruncie

Na swoją kolej czeka rozsada papryki. Poczekam, popatrzę, pooglądam prognozy pogody i podejmę decyzję co dalej. Stay tuned.

papryka w gruncie

papryka rozsada